Kiedy zachorowałam i zostałam sama to nie chciałam obciążać dzieci. Potrzebowałam stałej opieki a nikt nie miał czasu. Dzieci pracują i mają swoje życie. Znalazłam dla siebie miejsce w bardzo dobrym domu seniora, gdzie również mam rehabilitację.

W domu seniora chodzę regularnie na rehabilitację

dom seniora z rehabilitacjąByły wolne miejsca i od razu się zapisałam. Dopiero później zaprosiłam do siebie dzieci, żeby im o wszystkim opowiedzieć. Widziały, że jestem bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy i wspierały mnie. Małgosia pomogła mi się spakować a Tomek zawiózł mnie na miejsce. To bardzo dobry dom seniora z rehabilitacją, gdzie będę miała stałą opiekę. Jest tam wiele osób z podobnymi chorobami. W krótkim czasie nawiązałam liczne znajomości i czas spędzam tutaj bardzo przyjemnie. Dzieci regularnie mnie odwiedzają. Tomek przyjeżdża w każdy piątek a Małgosia z rodziną pojawia się co niedzielę. Zawsze im opowiadam jak mi minął tydzień i mam wiele do powiedzenia. Poza regularnymi rehabilitacjami, na które uczęszczam jest tam sporo interesujących zajęć. Pielęgniarka, która się mną opiekuje to bardzo sympatyczna młoda dziewczyna. Dba o mnie i czuję się tutaj bardzo dobrze. Pasowałaby do mojego syna Tomka i może ich sobie przedstawię jak mnie następnym razem odwiedzi. Dzisiaj na rehabilitacji pojawił się nowy pielęgniarz. To sympatyczny człowiek, z którym zajęcia są ciekawe. Cieszę się, że trafiłam do takiego miejsca. Dom postanowiłam sprzedać a pieniądze podzielić między dzieci. Tak będzie sprawiedliwie a ja już nie chcę tam wracać.

Teraz to jest mój dom, gdzie mam przyjaciół i stałą opiekę. Życie jest teraz o wiele łatwiejsze i ciekawsze. Nie jestem sama jak wtedy w tym wielkim domu. Tomek poznał moją pielęgniarkę i od razu znaleźli wspólny język.