Zuzia siedząc przy stole z gorącym kubkiem kawy w dłoniach, spoglądała przez okno na ludzi chowających się pod parasolami przed deszczem. Pomyślała, że pogoda idealnie odzwierciedla jej nastrój. Wizja przyszłego kredytu nie przedstawiała się obiecująco. Z drugiej strony bez niego nie będzie w stanie wyremontować mieszkania po niedawnym pożarze.

Kredyt to dobre rozwiązanie?

Przecież w nim utraciła bezpowrotnie łóżko, stół i dwa krzesła. Została jej jedynie szafa na wieszaki i pusta klatka po papużkach nierozłączkach. I jak tu teraz znaleźć tani kredyt? Podobno wszyscy bankowcy to oszuści. Mama zawsze tak powtarzała. A ona w tym wypadku na pewno nie była w błędzie przez wzgląd na wcześniejszy konsolidacyjny kredyt. Ach gdyby mogła teraz pomóc. Niestety w tym momencie jest to niemożliwe. Wtem rozległo się pukanie do drzwi. Zuzia po chwili zawahania odrywa się od swych myśli i wstaje. U progu stoi Piotrek z szerokim uśmiechem na twarzy. Z ociąganiem wpuszcza go do środka zniszczonego przedpokoju. Przy herbacie mężczyzna oznajmia, że ma dla niej dobre wieści. Poświęcił dzień wcześniej trochę czasu i wysiłku i zorientował się w ofertach kredytowych. Kredyt dla emeryta odrzucił od razu, bo jest za młoda. Natomiast mogłaby rozpatrzyć kredyt na oświadczenie.

Prosta i szybka pożyczka bez zbędnych formalności i długiego oczekiwania na decyzje. Zuzia jednak wolała rozejrzeć się za alternatywnymi formami kredytu. W związku z tym umówili się, że następnego dnia wspólnie pójdą do kilku banków w mieście i dziewczyna osobiście wypyta się o szczegóły poszczególnych ofert. Pogadali jeszcze jakiś czas, Piotrek trochę poprawił jej humor i gdy dopił herbatę nastała pora gdy musiał już iść. Kiedy mężczyzna wyszedł Zuzia wróciła do swojej herbaty i towarzyszących jej ponurych myśli. Za oknem wciąż padał deszcz.