W tym roku przytyłam całe sześć kilogramów. Nigdy wcześniej nie ważyłam aż tyle i nie czułam się z tym dobrze. Wiedziałam, ze na plaży na pewno nie założę odsłaniającego kostiumu kąpielowego, dopóki nie zrzucę swojej wagi. Sama jednak nie miałam pomysłu na to, od czego powinnam zacząć.

Trener osobisty i szczupła figura

dobry trener osobisty z WarszawyPostanowiłam udać się najpierw do siłowni i zobaczyć co mi poleci dobry trener osobisty z Warszawy. Ten ze mną porozmawiał na temat tego czy ćwiczę regularnie, ile chcę zrzucić i jakie partie ciała najpierw wymodelować. Potem poszłam z nim na test. Miałam przebieg kilometr, potem podnosić różne ciężarki, robić skłony i tym podobne. Chciał wiedzieć jaka jest moja kondycja, żeby móc dobrać mi ćwiczenia. Najpierw pokazał mi takie, które mogłam wykonywać na siłowni z pomocą przyrządów, a potem takie które mogę także sama wykonywać w domu. Na siłownię miałam chodzić przynajmniej dwa razy w tygodniu, a najlepiej to trzy. Nie wiedziałam czy będę miała tyle motywacji, ale trener osobisty bardzo mnie motywował i wspierał. Z treningu na trening nie tylko wyglądałam lepiej, ale też czułam się lepiej. Co więcej, ćwiczenia zaczęły mi się podobać i z ochotą chodziłam na siłownie trzy razy na tydzień. W domu również ćwiczyłam, nawet po siłowni. Trener dawał mi coraz to bardziej zaawansowane ćwiczenia, podnosiłam większe ciężary i robiłam głębsze skłony. Ćwiczenia weszły na dobre do mojego życia, a ja czułam się z ty rewelacyjnie. Z utraty wagi także byłam zadowolona.

Kiedy przyszły wakacje to nie tylko udało mi się zrzucić te sześć kilogramów, ale też wyrobiłam sobie ładne mięśnie i kondycję. Mogłam długo pływać w morzu, grać w siatkówkę i cieszyć się pogodą, bez martwienia się o swoją sylwetkę i wygląd na plaży. Trener osobisty się do tego przyczynił.