Dobrze pamiętam dzień, w którym razem z klasą odwiedziliśmy jedną z lokalnych fabryk. Wszyscy byli bardzo podekscytowani – każda aktywność, dzięki której nie musieliśmy siedzieć na lekcji w ławkach była przez nas mile widziana. Nie mogliśmy spodziewać się tego, co mieliśmy zobaczyć.

Była to ogromna fabryka akcesoriów jeździeckich

akcesoria jeździeckieCiężko było znaleźć produkt, który potrzebny był jeźdźcom a nie był tam produkowany. Wiedziałem co nieco na temat jeżdżenia na koniach ponieważ było to hobby mojego ojca. Widziałem tam każdy element jego wyposażenia. Przewodnik – zapewne jeden z kierowników – opowiadał nam ze szczegółami który dział czym się zajmuje. Ogólna nazwa, jaką były akcesoria jeździeckie niewiele nam mówiła. Za to gdy przeszło się do szczegółów, wszystko stawało się znacznie bardziej oczywiste. Na tyłach hali przygotowywane były bryczesy damskie, które były potrzebne kobietom do jazdy na koniach. Mijaliśmy również dział, który wytwarzał masowo ochraniacze dla konia – była to rzecz, która chroniła konia w razie upadku. Wszyscy byliśmy bardzo pod wrażeniem – nie było chyba nikogo z klasy, kto nie stwierdziłby, że ta wycieczka była najlepszą, jaka odbyła się w całej szkole podstawowej. Nawet wyjścia do teatrów i kin nie były dla nas tak fajne, jak to co wówczas zobaczyliśmy. Na wyjście każdy z nas mógł przymierzyć czaprak oraz zadać pytanie, jeśli coś było dla danej osoby niejasne. Po raz pierwszy w ciągu całej szkoły w odpowiedzi na to stwierdzenie ręce uczniów naprawdę wystrzeliły w górę. Wszyscy byli zachwyceni i ciekawi tego, co właśnie zobaczyli.

Tę właśnie wycieczkę zapamiętałem najlepiej spośród wszystkiego, co wydarzyło się w ciągu całej mojej edukacji w szkole podstawowej. Pokazało mi to ogrom przedsiębiorstwa, idealną organizację pracy oraz serce i zaangażowanie wkładane w swoją pracę.

Więcej informacji http://www.stajniasklep.pl