Posiadam trzy budynki inwentarskie. Jest z tym gospodarstwem trochę zachodu. Tak to jednak jest jak się jest hodowcą. Nie można się obijać, ale zarabiam też całkiem ładnie.

Ostatnio kupiłem sobie nowy silos paszowy

silos paszowyTak przynajmniej uważam. Nie zamieniłbym zresztą tej pracy na żadną inną. Po prostu kocham to, co robię. Uwielbiam też chwile, kiedy mogę kupić coś nowego do mojego gospodarstwa. Oczywiście, nie dzieje się to szczególnie często, ale jednak jak tylko mam możliwość, to inwestuję kapitał. Tego nauczył mnie mój ojciec. Ostatnio więc akurat kupiłem sobie nowy silos paszowy. Uznałem, że przyda się więcej miejsca na paszę. Moje gospodarstwo się rozrasta, więc i trzeba mieć więcej miejsca na magazynowanie żywności dla zwierząt. Na szczęście, jeśli chodzi o paszociąg, to mam całkiem niezły sprzęt. Kupowałem go zresztą nie tak dawno, bo parę lat temu. Oczywiście, w międzyczasie już technologia poszła naprzód, ale wiadomo, że żaden hodowca czy rolnik raczej nie zmienia urządzeń i maszyn co roku tylko dlatego, że już ktoś stworzył nowszy model. Bez przesady, tak to nie działa. Jeśli chodzi o ostatnie zakupy, to pomyślałem, że może się też przydać wyposażenie budynków inwentarskich. Zaczęłam poszukiwać drzwi inwentarskie. Wydało mi się istotne, żeby wreszcie o nich pomyśleć, bo ciągle ten zakup odkładany był na później. Nie jest to taka znowu inwestycja, cena przecież jest rozsądna, więc czemu miałbym ich nie kupić. Poza tym zastanawiałem się, czy kojec porodowy dla macior to dobry pomysł, ale ostatecznie postanowiłem na razie go nie kupować.

Może następnym razem, jeśli uznam, że rzeczywiście stał się potrzebny. Na razie nie mam zbyt wielu przypadków przygniecenia, więc też nie będę niepotrzebnie ograniczał przestrzeni życiowej matek. Tylko wtedy uważam te kojce za zasadne.

Więcej w temacie można znaleźć: www.polfarmer.com